Leczenie żylaków latem - bezpieczeństwo, skuteczność i zalecenia
Czy lato to dobry czas na leczenie żylaków?
Tradycyjnie wielu pacjentów odkłada leczenie żylaków na chłodniejsze miesiące. Istnieje przekonanie, że zabiegi lepiej wykonywać jesienią lub zimą, głównie z powodu obaw przed noszeniem pończoch uciskowych w upały oraz ekspozycją leczonych nóg na słońce. W przeszłości faktycznie większość terapii żylaków przeprowadzano poza latem. Nowoczesne badania i techniki jednak pokazują, że nie ma medycznych przeciwwskazań do leczenia żylaków w okresie letnim. Minimalnie inwazyjne procedury, takie jak endożylna ablacja laserowa (EVLA/EVLT) czy ablacja falami radiowymi (RFA), cechują się wysoką skutecznością i bezpieczeństwem niezależnie od pory roku. W badaniu porównującym zabiegi termicznej ablacji żył wykonane przy różnych temperaturach otoczenia (w tym powyżej 30°C) nie stwierdzono pogorszenia wyników ani większej liczby powikłań latem - odsetek zamkniętych żył był równie wysoki (99–100%) bez względu na upały. Eksperci podkreślają, że lato jest tak samo dobre na leczenie żylaków jak każda inna pora roku, choć może wymagać nieco lepszego zaplanowania ze strony pacjenta. Niektórzy lekarze wręcz zachęcają, by nie zwlekać do jesieni - pozostawienie nieleczonej niewydolności żylnej w upalne miesiące może skutkować nasileniem obrzęków, zapaleń żył czy nawet owrzodzeń żylnych. Wysokie temperatury sprzyjają rozszerzaniu żył i zaostrzaniu objawów żylaków, więc szybkie podjęcie leczenia - nawet latem - bywa korzystne, bo zapobiega letnim powikłaniom niewydolności żylnej.
Podsumowując, nie ma absolutnych przeciwwskazań do usuwania żylaków w okresie wakacyjnym. Nowoczesne zabiegi endowaskularne można bezpiecznie przeprowadzać nawet w upalne dni. Kluczem jest odpowiednie przygotowanie i przestrzeganie zaleceń pozabiegowych, aby zminimalizować drobne niedogodności związane z latem (takie jak noszenie pończoch w upale czy ochrona przed słońcem). Z punktu widzenia medycznego nie ma potrzeby odkładania terapii do jesieni, zwłaszcza jeśli żylaki powodują dolegliwości. Lato może być równie dobrym momentem na zabieg - wielu pacjentów docenia fakt, że do końca sezonu wakacyjnego zdążą już zauważyć poprawę i wejść w jesień z zdrowszymi nogami.
Wpływ ciepła i słońca na gojenie oraz wyniki zabiegu
Wysoka temperatura otoczenia i ekspozycja na słońce mogą wpływać na organizm, ale przy prawidłowej opiece pozabiegowej nie pogarszają wyników leczenia żylaków. Upały powodują rozszerzenie naczyń (wynik mechanizmu termoregulacji), co u osób z żylakami nasila objawy - np. obrzęki, uczucie ciężkości czy bóle nóg stają się silniejsze. Jednak po skutecznym zabiegu usunięcia niewydolnych żył objawy te zwykle ustępują, więc pacjent finalnie może lepiej znieść resztę lata niż bez leczenia.
Jeśli chodzi o proces gojenia, minimalnie inwazyjne metody (laser, RFA, klej) wykazują znikomy wpływ czynników zewnętrznych na gojenie. Wspomniane badanie z lat 2017–2020 wykazało brak różnic w czasie rekonwalescencji, częstości powikłań czy satysfakcji pacjentów między zabiegami wykonanymi w chłodne dni a tymi podczas upałów. Co więcej, bóle po zabiegu były nieco mniejsze u pacjentów operowanych w najwyższych temperaturach (powyżej 30°C) niż u tych w umiarkowanych warunkach, choć różnica była niewielka. Odnotowano jedynie nieznaczny trend do częstszych drobnych infekcji ran przy temperaturach ok. 25–29°C (2,6% przypadków, vs <1% poza latem), ale przy bardzo dużych upałach ≥30°C nie stwierdzono żadnych infekcji. Ogólna częstość zakażeń pozabiegowych była niska i nie przełożyła się na istotne problemy kliniczne. Należy pamiętać, że każde naruszenie ciągłości skóry wiąże się z ryzykiem zakażenia, a badania epidemiologiczne wskazują, iż latem ryzyko infekcji pooperacyjnych bywa nieco wyższe niż zimą (np. ok. 11% vs 10% – różnica niewielka, ale statystycznie istotna). Dlatego przy klasycznych operacjach z nacięciami (stripping, flebektomie) latem trzeba szczególnie dbać o higienę ran i unikać przegrzania czy zawilgocenia opatrunków. Nadmierne pocenie może sprzyjać maceracji skóry i rozwojowi bakterii, co potencjalnie utrudnia gojenie ran po dużych operacjach żył w upale.
Ekspozycja na promienie słoneczne stanowi odrębny czynnik - głównie w kontekście przebarwień skóry i blizn. Skóra poddana zabiegom (nakłuciom, nacięciom czy wstrzyknięciom) jest bardziej wrażliwa na UV. Bezpośrednie słońce tuż po skleroterapii może wywołać powstanie ciemnych plamek (hiperpigmentacji) w miejscu leczonych naczyń. Jest to spowodowane osadzaniem się hemosyderyny (barwnika z rozpadającej się krwi) w skórze i jego ciemnieniem pod wpływem UV. Również świeże blizny po operacji czy drobne ranki po miniflebektomii wystawione na słońce mogą stać się trwale ciemniejsze. Z tego względu zaleca się unikanie opalania leczonych miejsc przez co najmniej kilkanaście dni. Różne źródła podają od 1–2 tygodni do nawet 4 tygodni ścisłej ochrony przed słońcem, w zależności od rozległości zabiegu. Promieniowanie UV może także zwiększać odczyn zapalny i minimalnie spowalniać gojenie, dlatego najlepiej chronić skórę do czasu pełnej regeneracji. W praktyce oznacza to, że latem trzeba sumiennie stosować kremy z wysokim filtrem (SPF 30–50) na nogi oraz nosić odzież zakrywającą miejsca poddane zabiegowi, przynajmniej przez pierwsze 1–2 tygodnie po procedurze. Dzięki temu słońce nie powinno negatywnie wpłynąć na efekty zabiegu.
Reasumując, ciepło i słońce nie pogarszają skuteczności ani bezpieczeństwa nowoczesnego leczenia żylaków, o ile pacjent przestrzega zaleceń pozabiegowych. Same zabiegi (zwłaszcza wewnątrznaczyniowe) są na tyle mało inwazyjne, że organizm radzi sobie z gojeniem nawet w upale. Najważniejsze jest unikanie przegrzewania i nasłoneczniania leczonych obszarów w pierwszym etapie gojenia. Wielu flebologów podkreśla, że to nie pora roku decyduje o wyniku leczenia, lecz właściwa opieka po zabiegu – latem trzeba po prostu bardziej zadbać o komfort (chłodzenie, klimatyzacja) i ochronę skóry, ale same rezultaty zamknięcia żył będą tak samo dobre jak zimą.
Zalecenia pozabiegowe - na co zwrócić uwagę latem?
Niezależnie od tego, czy zabieg wykonywany jest latem czy zimą, obowiązuje podobny zestaw zaleceń mających na celu przyspieszenie rekonwalescencji i zapobieganie powikłaniom. W okresie letnim pewne zalecenia wymagają większej dyscypliny (np. noszenie pończoch w upał czy unikanie słońca), ale są one kluczowe dla uzyskania najlepszych efektów. Poniżej zebrano najważniejsze zalecenia po leczeniu żylaków, ze szczególnym uwzględnieniem kontekstu letniego:
-
Ochrona przed słońcem: Po zabiegach należy unikać bezpośredniego słońca na nogi przez co najmniej 1–2 tygodnie, a w przypadku skleroterapii nawet do 3–4 tygodni. Nie wolno się opalać ani korzystać z solarium w tym czasie. Zaleca się stosowanie kremu z wysokim filtrem (SPF 30–50) na leczone okolice każdego dnia. Jeśli już musimy przebywać na zewnątrz, warto nosić przewiewne ubrania zakrywające nogi lub specjalne legginsy z filtrem UV. Taka ochrona zapobiega powstawaniu przebarwień i podrażnień skóry w miejscach leczonych.
-
Noszenie pończoch uciskowych: Kompresjoterapia jest standardem po większości metod leczenia żylaków, niezależnie od pory roku. Pończochy uciskowe wspomagają zamknięcie żył i zmniejszają ryzyko powikłań. Zwykle zaleca się noszenie pończoch przez około 1–2 tygodnie w ciągu dnia (zdejmując na noc), w zależności od skali zabiegu. Przy skleroterapii drobnych żył bywa to krócej – np. 2–3 dni non-stop, a następnie do 14 dni w ciągu dnia. Latem pończochy mogą być mało komfortowe z powodu upału, ale warto to przeczekać dla dobra efektu. Pomocne są nowoczesne cienkie pończochy z materiałów oddychających i termoregulujących, które zmniejszają pocenie. Dobrym pomysłem jest planowanie zabiegu tuż przed okresem, gdy możemy więcej przebywać w chłodnych pomieszczeniach (np. klimatyzowane biuro, urlop w domu) - ułatwi to zniesienie obowiązku noszenia kompresji w najgorętsze dni.
-
Aktywność fizyczna i ruch: Już od pierwszych godzin po zabiegu zalecany jest umiarkowany ruch, przede wszystkim chodzenie. Spacerowanie pobudza tzw. pompę mięśniową łydek i poprawia krążenie żylne, co zapobiega zakrzepom. Latem spacery warto planować w chłodniejszych porach dnia (rano lub wieczorem), aby uniknąć przegrzania. Przez pierwsze 24–48 godzin wskazany jest raczej odpoczynek z uniesionymi nogami (gdy siedzimy lub leżymy), przerywany krótkimi przechadzkami co około 2–3 godziny. Unikać należy długiego stania lub siedzenia bez ruchu – jeśli już musimy np. długo jechać samochodem, róbmy przerwy na rozprostowanie nóg.
-
Sport i wysiłek: W pierwszym okresie po zabiegu niewskazane są intensywne ćwiczenia angażujące nogi. Należy powstrzymać się od forsownego wysiłku przez około 1–2 tygodnie (w zależności od typu zabiegu). Dotyczy to biegania, skoków, treningu siłowego na dolne partie ciała czy sportów kontaktowych. Lekarze radzą, by przez tydzień po skleroterapii nie uprawiać intensywnego aerobiku ani treningów nóg. Po zabiegach ablacji laserowej/radiowej zwykle tydzień przerwy od sportu wystarczy - później można stopniowo wracać do ćwiczeń, zaczynając od lżejszych aktywności. Ważne jest, by słuchać swojego ciała - jeśli pojawia się ból czy ciągnięcie w miejscu po żyle, lepiej odczekać kilka dni dłużej z powrotem do cięższego treningu. Sporty w wysokiej temperaturze (np. bieganie w upale) warto wznowić ostrożnie, ponieważ przegrzanie może nasilić ewentualny stan zapalny żyły w trakcie gojenia.
-
Kąpiele, basen, sauna: Gorących kąpieli należy unikać przez co najmniej 1–2 tygodnie po zabiegu. Dotyczy to również sauny, jacuzzi czy term - wysoka temperatura może nadmiernie rozszerzyć naczynia i zwiększyć obrzęk pozabiegowy, a także sprzyjać krwawieniu w tkankach. Kąpiel pod prysznicem jest zazwyczaj możliwa już po 24–48 godzinach (gdy można zdjąć pierwsze opatrunki) – początkowo zaleca się letnią (nie gorącą) wodę. Basen: na pływanie w basenie większość lekarzy pozwala po kilku dniach od zabiegu, o ile miejsca wkłuć/nacięć są zagojone (chlorowana woda jest względnie bezpieczna, ale zawsze istnieje minimalne ryzyko infekcji przez rany – lepiej poczekać, aż się zamkną). Morze: krótkie kąpiele morskie po zamknięciu ran również są dozwolone, lecz należy od razu opłukać i osuszyć nogi. Ważne, by po wyjściu z wody znów założyć pończochy (jeśli nadal obowiązują) na suchą skórę. Unikać moczenia świeżych ran w jeziorach czy brudnej wodzie ze względu na ryzyko zakażenia.
-
Podróżowanie samolotem: Długotrwałe loty wiążą się z ryzykiem zakrzepicy żył głębokich, nawet u zdrowych osób, a tym bardziej u pacjentów świeżo po zabiegu żylnym. Standardowa rekomendacja to odczekanie około 2 tygodni przed lotem długodystansowym po leczeniu żylaków. Krótsze loty (<4 godz.) można rozważyć wcześniej (np. po tygodniu), ale ostrożność jest wskazana. Jeśli podróż samolotem nastąpi wkrótce po zabiegu, należy koniecznie zastosować profilaktykę przeciwzakrzepową: nosić pończochy uciskowe w trakcie lotu, często poruszać stopami i co 30–60 minut wstać na krótki spacer po pokładzie. Bardzo ważne jest też nawadnianie organizmu – picie dużej ilości wody przed i w trakcie lotu, unikanie alkoholu – aby zapobiec zagęszczeniu krwi. Niektóre ośrodki zalecają wykonanie kontrolnego badania USG Doppler przed podróżą (typowo 5–7 dni po zabiegu) w celu wykluczenia zakrzepu przy ujściu żyły, tzw. zespołu EHIT. Gdyby na kontroli wykryto skrzeplinę, lekarz może włączyć profilaktyczne leczenie przeciwkrzepliwe (np. heparynę lub doustne antykoagulanty) na czas podróży. Dzięki takiemu postępowaniu nawet lot niedługo po zabiegu zwykle przebiega bez komplikacji, choć optymalnie jest go odłożyć, jeśli to możliwe.
-
Inne zalecenia: W pierwszych dniach po zabiegu warto często układać nogi w górze (powyżej poziomu serca) podczas odpoczynku, co ułatwia odpływ krwi żylnej i zmniejsza obrzęki. Unikamy miejscowego przegrzewania nóg – jeśli jest upał, można chłodzić skórę wilgotnym ręcznikiem lub chłodzącym żelem (ale nie bezpośrednio na rany). Należy obserwować nogi pod kątem ewentualnych niepokojących objawów: silne zaczerwienienie, zgrzanie, nasilający się ból, obrzęk lub wypływ ropnej wydzieliny z ran wymagają pilnego kontaktu z lekarzem. Na szczęście poważne powikłania zdarzają się rzadko – kluczem jest profilaktyka i reagowanie na czas.
Różnice między metodami a letnia rekonwalescencja
Różne metody usuwania żylaków mogą nieco różnić się pod względem zaleceń pozabiegowych i komfortu pacjenta latem. Ogólne zasady (opisane wyżej) obowiązują zawsze, jednak pewne szczegółowe różnice wynikają ze specyfiki danego zabiegu:
-
Skleroterapia (obliteracja chemiczna): Wymaga noszenia pończoch uciskowych, zwykle przez krótszy czas niż po operacji (około 1–2 tygodni) Jednak konieczne jest unikanie słońca – okolice wstrzyknięcia sklerozantu należy chronić przed UV przez kilka tygodni, ponieważ inaczej może dojść do powstania brązowych plamek w miejscach nakłuć. Zabieg jest mało inwazyjny, więc pacjent szybko wraca do normalnej aktywności (często następnego dnia). Wadą w lecie mogą być drobne siniaki i przebarwienia utrzymujące się 2–3 tygodnie, które estetycznie przeszkadzają w noszeniu krótkich spodenek – to jeden z powodów, dla których wiele osób planuje skleroterapię raczej w sezonie jesienno-zimowym, gdy łatwiej ukryć nogi pod ubraniem. Niemniej medycznie skleroterapia jest bezpieczna latem, tylko „nieco niewygodna” z uwagi na wymogi (pończochy, brak opalania).
-
Endożylna ablacja laserowa (EVLT/EVLA) i ablacja prądem o częstotliwości radiowej (RFA): To zabiegi termiczne wewnątrz żyły, wykonywane przez jedynie jedno lub kilka wkłuć w skórę. Zaletą latem jest brak dużych ran ani szwów - mniejsze ryzyko infekcji i brak dużych blizn. Ponieważ leczona żyła znajduje się pod powierzchnią skóry, ryzyko przebarwień od słońca jest minimalne (promienie UV nie sięgają zamkniętej żyły). W praktyce wystarczy chronić niewielkie miejsca nakłucia do ich zagojenia (kilka dni). Noszenie pończoch jest wymagane, podobnie jak przy innych metodach, zwykle przez ~2 tygodnie. Powrót do formy jest bardzo szybki – pacjent chodzi zaraz po zabiegu, często wraca do pracy następnego dnia. Wysoki odsetek sukcesów (zamkniętych żył) jest niezależny od pory roku. Należy pamiętać, że po ablacji termicznej może sporadycznie powstać skrzeplina w okolicy ujścia żyły (tzw. zakrzepica przyujściowa, EHIT), dlatego standardem jest kontrolne USG 5–7 dni po zabiegu. W razie wykrycia takiej zmiany latem, lekarz może zalecić unikanie lotów i intensywnego wysiłku do czasu jej wchłonięcia oraz ewentualnie profilaktykę przeciwkrzepliwą - jest to jednak niezależne od pogody, dotyczy ułamka procenta pacjentów.
-
Chirurgia klasyczna (stripping, miniflebektomia): Wiąże się z wykonaniem nacięć skóry, przez które usuwane są żylaki. Latem rekonwalescencja po operacji bywa najbardziej uciążliwa – rany muszą się wygoić, pacjent nosi bandaże lub pończochy zwykle przez kilka tygodni, a upał temu nie sprzyja. W gorącym, wilgotnym środowisku gojenie może przebiegać wolniej, a pot pod opatrunkiem zwiększa ryzyko nadkażenia rany. Niektórzy chirurdzy obserwują, że latem częściej tworzą się przerośnięte, widoczne blizny lub bliznowce po operacjach żył. Dlatego zalecenia po klasycznym zabiegu są najostrzejsze: często wymaga on najdłuższego noszenia kompresji (czasem nawet przez 4–6 tygodni lub dłużej, zależnie od rozległości) oraz szczególnej dbałości o rany. Trzeba bezwzględnie unikać słońca na blizny aż do ich pełnego wyblaknięcia (kilka miesięcy), bo świeże blizny łatwo ulegają trwałemu przebarwieniu pod wpływem UV. Powrót do pełnej aktywności fizycznej trwa dłużej - zazwyczaj kilka tygodni przerwy od sportu i dźwigania, dopiero po kontroli lekarza stopniowy powrót. Z drugiej strony, same operacje można bezpiecznie wykonywać latem, jeśli jest taka potrzeba kliniczna - należy jedynie liczyć się z większym dyskomfortem w okresie wakacyjnym. Wielu chirurgów planuje klasyczne operacje u swoich pacjentów raczej poza szczytem lata, o ile pozwala na to stan chorego, właśnie ze względów komfortu gojenia.
-
Klejenie żylaków (np. system VenaSeal): To jedna z nowszych metod, w której do żyły wprowadza się specjalny klej cyjanoakrylowy zamykający naczynie. Z punktu widzenia lata, metoda klejowa ma istotną zaletę - często nie wymaga noszenia pończoch uciskowych po zabiegu. Odpada więc największa uciążliwość dla pacjenta w gorącym okresie. Zabieg ten nie wykorzystuje energii termicznej, więc powoduje minimalny odczyn zapalny; stąd też zwykle nie ma istotnych ograniczeń co do aktywności fizycznej. Pacjent może wrócić do normalnego funkcjonowania niemal od razu – często tego samego lub następnego dnia podejmuje pracę i codzienne zajęcia. Ryzyko siniaczeń czy przebarwień jest niewielkie, bo nie dochodzi do kontrolowanego oparzenia żyły jak przy laserze, tylko do jej sklejenia. Oczywiście zaleca się w pierwszej dobie oszczędzać nogę i nosić drobny opatrunek w miejscu wkłucia, ale później latem pacjent nie odczuwa już praktycznie żadnych dodatkowych niedogodności. Metoda klejowa jest więc bardzo przyjazna w okresie letnim – jak ujął to jeden z chirurgów: mały plasterek zamiast ciężkich pończoch i można od razu cieszyć się wakacjami bez bólu.
Poniżej przedstawiono tabelaryczne porównanie zaleceń pozabiegowych dla różnych metod leczenia żylaków, co ilustruje omówione wyżej różnice:
Aspekt pozabiegowy |
EVLT / RFA (laserowa ablacja, fale radiowe) |
Skleroterapia (obliteracja chemiczna) |
Chirurgia klasyczna (operacja, stripping) |
Klejenie (np. VenaSeal) |
Pończochy |
Tak – zwykle ~1 - 2 tygodnie w ciągu dnia. |
Tak – wymagane, lecz krócej niż przy laserze. |
Tak – najdłużej ze wszystkich metod. |
Zazwyczaj nie są potrzebne. |
Unikanie słońca |
Minimalne nacięcia – niewielkie ryzyko przebarwień. |
Konieczne unikanie słońca przez 2–4 tygodnie. |
Wymagana ochrona blizn przed UV przez wiele tygodni. |
Brak szczególnych zaleceń dot. UV. |
Powrót do codziennej aktywności |
Bardzo szybki – chodzenie od razu po zabiegu. |
Szybki – pacjent wraca do rutyny następnego dnia (przy małych żylakach nawet tego samego dnia). |
Dłuższy – zwykle 1–2 tygodnie rekonwalescencji w domu (zależnie od rozległości). |
Błyskawiczny – „walk-in, walk-out” zabieg. |
Wysiłek fizyczny / sport |
Unikać dużego wysiłku ok. 10–14 dni. |
Unikać intensywnego aerobiku ok. 7 dni. |
Wstrzymać treningi na kilka tygodni. |
Brak istotnych ograniczeń – zalecany tylko kilkudniowy odpoczynek od intensywnego sportu. |
Długie podróże / loty |
Wskazana przerwa ~2 tygodni przed lotem >4 godz. |
Jeśli leczono tylko pajączki – brak większych ograniczeń (krótkie loty dopuszczalne szybciej). |
Zdecydowanie odczekać 2–4 tyg. przed lotem. |
Brak odmiennych zaleceń – zalecana ostrożność jak przy EVLT (kontrola USG, unikanie lotu 1–2 tyg. jeśli to możliwe). |
Źródła: Zalecenia opracowano na podstawie informacji z wielu ośrodków flebologicznych i publikacji (m.in. Vein Institute NJ, VeinDirectory AngioLife)
Podsumowanie
Lato jest jak najbardziej odpowiednim czasem na leczenie żylaków, pod warunkiem świadomego przestrzegania zaleceń pozabiegowych. Nie stwierdzono, aby wysoka temperatura czy letnia aura negatywnie wpływały na skuteczność zamykania żył - nowoczesne metody są bezpieczne przez cały rok. Największym wyzwaniem są kwestie praktyczne: konieczność noszenia kompresji w upał oraz ochrona skóry przed słońcem. Dzięki postępowi medycyny nawet te niedogodności można zminimalizować (np. poprzez użycie kleju zamiast lasera – brak pończoch, czy wybór cienkich pończoch i odpowiedniego terminu zabiegu, by największe upały spędzić w klimatyzacji). Ciepło i słońce nie stanowią przeciwwskazania, lecz wymagają rozsądnego podejścia - nawilżania organizmu, chłodzenia nóg, unikania przegrzania i UV w pierwszych dniach po zabiegu.
Warto skonsultować się z flebologiem lub chirurgiem naczyniowym w sprawie planowania zabiegu latem. Specjalista doradzi, jak się przygotować i zaplanować ewentualne wakacje czy aktywności około zabiegu. Wielu pacjentów decyduje się na leczenie właśnie przed latem lub w jego trakcie, aby uniknąć zaostrzenia dolegliwości w gorące dni i wejść w sezon jesienny z ulgą w nogach oraz poprawą wyglądu. Przy odpowiedniej profilaktyce pozabiegowej - osłonie przeciwsłonecznej, noszeniu pończoch przez zalecany okres, umiarkowanym trybie życia i nawodnieniu - rekonwalescencja letnia przebiega pomyślnie, a efekty terapeutyczne nie ustępują tym osiąganym w innych porach roku.
Na koniec należy podkreślić, że każda metoda leczenia żylaków ma swoje specyficzne zalety i ograniczenia latem, ale żadna nie jest absolutnie wykluczona o tej porze roku. Decyzję o terminie zabiegu należy podjąć indywidualnie, rozważając nasilenie objawów, plany urlopowe oraz gotowość do przestrzegania zaleceń. Eksperci i towarzystwa naczyniowe są zgodni – nie trzeba odkładać leczenia żylaków z powodu lata, wystarczy dobrze się do niego przygotować i dbać o nogi w okresie rekonwalescencji. Dzięki temu pacjent może bezpiecznie pozbyć się żylaków i cieszyć się resztą lata z lżejszymi, zdrowszymi nogami.